Witajcie. Dzisiaj trochę Skandynawii na moim blogu. Z tym przepisem spotkałem się w Szwecji w okolicach miasta Kalmar. Podaje się tam groszek w tej postaci jak dodatek do ryb, a także do jagnięciny. W niektórych przypadkach sprawdza się doskonale jako pasta na kanapkę, dzięki swojemu odświeżającemu i zarazem słonawemu smakowi może być idealnym rozwiązaniem również na początek dnia. :-)
Składniki (dla 4 osób):
500 g łuskanego groszku (może być również mrożony)
50 g słonego masła
ok. 100 g świeżego koziego sera (może być również feta kozia)
3 ząbki czosnku
1 łyżka stołowa soli morskiej
pieprz czarny
trochę soku z cytryny
5 cm startego chrzanu (do posypania na wierzch) - w razie braku świeżego
można zastąpić łyżeczką chrzanu ze słoika
Zblanszować groszek na niewielkiej ilkości wody do momentu, aż zmieni kolor na jasnozielony. Nastepnie odcedzić i przełożyć do malaksera razem z masłem, czosnkiem i serem i miksować do momentu uzyskania kremowej konsystencji. Doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny do smaku.
Najlepiej podawać na ciepło z garstką świeżo startego chrzanu na wierzchu.
Spróbujcie - naprawdę niewiele roboty, a smak niezapomniany. :-)